fotograf-rodzinny-slask

Przyznam szczerze, że sprawa tej całej epidemii koronawirusa dochodziła do mnie jakby w zwolnionym tempie. Z lekkim niedowierzaniem obserwowałam kolejne statystyki, wiadomości ze świata i działania rządu mające na celu ograniczenie skutków rozprzestrzeniania się wirusa. Moja codzienność jakby stanęła w miejscu.

Przymusowa kwarantanna z jednej strony w pewien sposób ograniczyła nam wolność i zamroziła wszelkie działania zawodowe, z drugiej zaś strony otworzyła oczy na to czego w pędzie i biegu często nie dostrzegaliśmy. Jeszcze kilka dni przed wybuchem epidemii zastanawiałam się czy będzie taki czas, choć jeden dzień, że nie będzie trzeba nigdzie biegać, niczego załatwić, nigdzie się nie spieszyć. Jak to mówią: BE CAREFUL WHAT YOU WISH FOR – uważaj czego pragniesz :)

Każdy z nas tę lekcję przerabia na swój własny sposób oraz wyciąga inne wnioski.

Związane na ponad miesiąc ręce i brak możliwość wykonywania sesji to dla mnie zdecydowanie za długo, dlatego z ulgą przyjęłam informację, kiedy od 20 kwietnia 2020 oficjalnie powróciła możliwość wykonywania sesji rodzinnych. Z pewnymi obostrzeniami, ale – dla ciekawych tematu – fotografowana rodzina nie musi mieć na sesji maseczek, a sesje można wykonywać zarówno w plenerze jak i w studiu.

Wiem, że dla wielu z nas zdjęcia nabierają teraz innego wymiaru, głębszego znaczenia i jeszcze więcej wartości. Jeśli masz zdjęcia bliskich Ci osób, jeśli posiadasz kolekcje rodzinne – jesteś prawdziwym bogaczem, bo posiadasz to co bezcenne.

 

wypoczynek-w-lesiemilosc-rodzicielska piknik-rodzina-2020milosc-matki-do-dziecka

Natalka IS ONE! Mała księżniczka skończyła właśnie roczek! Mnie natomiast przypadł przywilej uwiecznienia tego pięknego czasu na zdjęciach. Naturalnie, bez sztuczności i spiny. Podczas takiej sesji robię naprawdę dużo zdjęć. Po pierwsze dlatego, żeby rodzina, którą fotografuję miała wybór co do ujęć i znalazła dla siebie te naprawdę ulubione fotograficzne perełki, a po drugie jak już wpadnę w trans robienia zdjęć to mogłabym pstrykać i pstrykać :) Ci, którzy byli u mnie na sesji wiedzą, że szukam różnych perspektyw, odmiennego światła, kolorów, tła, miejsc dzięki czemu materiał z godzinnej sesji jest tak bardzo różnorodny. Nikt nie zgłasza sprzeciwu, że zrobiliśmy dużo zdjęć i czas ze mną jest dość intensywny więc taki system pracy wydaje się działać dobrze.

Podczas naszego spotkania szczególną uwagę zwracałam na zatrzymanie tych chwil Natalce. Ja wiem, że ona lada moment będzie chodzić, mówić, zaplatać warkocza. Zanim rodzice się obejrzą Natalka będzie zakładać szpilki i poprawiać makijaż. Dlatego pamiątka z okresu kiedy to maleństwo skończyło swój pierwszy rok życia będzie na wagę złota po latach.

fotografia-rodzinna-plener sukienka-na-roczek jak-spedzac-czas-z-dziecmi sesja-prezent-na-roczek dziecinstwo-koronawirusfamily-photography-children

Tę sesję zrobiliśmy akurat w parku. Sporo ludzi spacerowało alejkami i mam wrażenie, że po kwarantannie wszyscy bardziej doceniają możliwość swobodnego doświadczania natury, korzystania z lasów, parków i terenów zielonych oraz przebywania na świeżym powietrzu. Wszyscy wokół „zamaskowani”, oni nie. Sesja fotograficzna jest bowiem takim szczególnym rodzajem usługi, podczas którego zgodnie z rozporządzeniem z 19 kwietnia 2020 niezbędne jest odkrycie twarzy w celu wykonania usługi. Pamiątkowo zrobiliśmy zdjęcie również z maseczkami, ale szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy byłyby one absolutnie obowiązkowe.

fotografia-epidemia-maseczki tata-dzieci-dziecko zdjecia-rodzinne-dzieci polo-dla-chlopcamothers-daymilosc-przed-slubemfotografia-rodzinna-slask

Komentarzy: 4

  1. Angela Maj 17, 2020 o 15:56

    Lekko, zwiewnie i wiosennie…. Piękna sesja!
    Co mnie ujęło, to kolorystyka. Kocham kolory! I tutaj one są. Nie agresywne… Pastelowe, lekkie, ale wnoszące życie i energię.
    Dobry pomysł, by do choć jednego zdjęcia założyć maseczki. Słyszy się, że po Covid nic już nie będzie takie samo, że jesteśmy oto w przełomowej chwili… No właśnie. Upamiętniajmy zatem tę chwilę, ten przełom, jakkolwiek świat miałby za chwilę wyglądać.
    Cieszę się, Aniu, że odkurzyłaś swojego przyjaciela-aparat i wracasz „do roboty”!
    Samych kolorowych sesji życzę!

    • annakoko Maj 24, 2020 o 11:27

      Dziękuję :) Znaleźliśmy się w bardzo specyficznym czasie, ale mimo tego staram się działać i kreować te piękne wspomnienia, bo życie toczy się dalej :) Dziękuję za te miłe słowa i komplementy :)

  2. Marysia Maj 22, 2020 o 08:56

    Twoje kadry Aniu najpiękniej uchwytują wszystkie te momenty, które określają rodzinę: wyjątkowe spojrzenia, radość i śmiech. Jak zawsze udało Ci się wydobyć niezwykłą energię, która tkwi w tych słodkich dzieciach i ich opiekunach!
    Zdjęcia z pewnością będą przypominały te piękne wspólne chwile :-)

    • annakoko Maj 24, 2020 o 11:26

      Dziękuję :) Tak właśnie staram się chwycić emocje, radość, bliskość rodzinną, bo to one stanowią wspaniałe wspomnienia w przyszłości :)

Pozostaw komentarz